Jak zrobić naturalną płukankę przyciemniającą włosy?

0
163
Jak zrobić naturalną płukankę przyciemniającą włosy

Kobiety farbowały włosy od zarania dziejów. Dawniej wykorzystały do tego celu naturalne metody. Współcześnie mamy do dyspozycji środki o zdecydowanie większej trwałości, o palecie kolorów do wyboru nie wspominając. Jednak wciąż znajdziemy zwolenniczki tych naturalnych sposobów. Sprawdzą się one, gdy nie oczekujemy drastycznej i trwałej zmiany koloru włosów z dnia na dzień.

Jak zrobić naturalną płukankę przyciemniającą włosy?

Koloryzacja może szkodzić naszym włosom. Często je przesusza, uszkadza ich strukturę. Na szczęście dzięki naturalnym płukankom i innym możemy przyciemnić nasze sploty, całkowicie bezpiecznie i bez chemii.

Przyciemnić włosy i pogłębiać naturalny kolor mogą niektóre olejki. Bardzo dobrze sprawdzą się olejki rycynowy, ten z orzecha włoskiego czy nieco bardziej egzotyczny olejek z amla. Olejki musimy nakładać regularnie, w trakcie zabiegu, tak zwanego olejowania. Nie tylko pogłębimy odcień naszych włosów, ale też dbamy o ich kondycję.

Inna metoda przyciemniania włosów to płukanki. Możemy do tego celu wykorzystać herbatę, kawę. Możemy też wykorzystać szałwię, korę dębu czy łupiny cebuli. Oczywiście żeby płukanka była skuteczna musi być ona bardzo intensywna. Jeżeli chcemy przyciemnić włosy kawą bądź herbatą musimy przygotować bardzo silny napar. Jedna filiżanka małej czarnej z pewnością nie wystarczy.

Inna naturalna metoda przyciemniana włosów, to henna. To mieszanka ziół i ekstraktów roślinnych. Henna jest szeroko stosowana przez mieszkanki krajów Bliskiego Wschodu. Jednak musimy umiejętnie jej używać. W innym przypadku możemy uzyskać zbyt rudy odcień, a nie zawsze o to nam chodzi…

Możemy też spróbować zafarbować włosy gencjaną. Ten popularny środek antybakteryjny dostaniemy praktycznie w każdej aptece za przysłowiowe grosze. Farbowanie fioletem gencjanowym jest bardzo proste. Kilka kropel roztworu dodajemy do litra czystej wody i płuczemy nasze włosy. Jasnym blondynkom wystarcza nawet dwie – trzy krople. Brunetkom w zupełności starczy dziesięć.Pamiętajmy, że jest to bardzo silny barwnik, który może pozostawiać na włosach lekko fioletowy odcień.

Włosy płuczemy co kilka dni. Jednak i ta metoda ma swoje wady. Zbyt często stosowana gencjana może nadmiernie przesuszać nasze włosy. A przez to staną się one łamliwe i zdecydowanie bardziej podatne na uszkodzenia.

To nie jest opcja dla każdego

Przyciemnianie włosów naturalnymi produktami to ciekawa opcja i alternatywa dla sklepowej farby, ale nie każdy może z niej skorzystać. Naturalne barwniki będą najlepiej widoczne na jasnych włosach, choć i szatynki mogą przyciemnić swój naturalny kolor o kilka tonów. Uważajmy też na włosy zniszczone zabiegami fryzjerskimi, niektóre zioła mogą je jeszcze bardziej przesuszyć. Zdrowe loki zdecydowanie łatwiej poddadzą się takiej naturalnej koloryzacji. Dlatego na początku zadbajmy o kondycje naszej czupryny. Pomogą nam nie tylko maski i odżywki, ale też wizyta u fryzjera, który podetnie nam zniszczone końcówki. W razie wątpliwości warto zasięgnąć porady specjalisty. Doświadczona fryzjerka podpowie nam, która metodę farbowania powinnyśmy wybrać dla siebie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here